Tegoroczna zima była wyjątkowo długa i wymagająca dla nas wszystkich. Już dawno nie doświadczyliśmy tak dotkliwego chłodu, śniegu trzeszczącego pod stopami oraz poranków, gdy temperatura spadała głęboko poniżej zera. Na szczęście nawet najdłuższa i najostrzejsza zima w końcu ustępuje, robiąc miejsce cieplejszym promieniom słońca i odradzającej się naturze. Z tej okazji w Muzeum Wsi Radomskiej, w dniach 16–20 marca, odbyło się plenerowe powitanie nadchodzącej wiosny, w którym udział wzięło ponad 1000 dzieci z przedszkoli i szkół podstawowych regionu radomskiego.
Program Powitania Wiosny w Muzeum Wsi Radomskiej łączy edukację z wesołą zabawą. Uczestnicy tej wyjątkowej lekcji muzealnej, odbywającej się na terenie skansenu, na początku wysłuchali opowieści o dawnych zwyczajach i tradycjach związanych z pożegnaniem zimy i powitaniem wiosny. W klimat tradycyjnego świętowania wprowadziła ich kapela ludowa w składzie: Pani Maria Siwiec, Pani Katarzyna Zedel oraz Pan Kamil Chrząszcz.
Kapela nie tylko uczyła uczestników tradycyjnych przyśpiewek, ale także towarzyszyła im w dalszych obchodach, prowadząc korowód i radośnie przygrywając. Jednym z najważniejszych punktów wydarzenia był konkurs na najciekawszą, tradycyjną Marzannę. Ta słomiana kukła, zwyczajowo wykonywana w czwartą niedzielę Wielkiego Postu, utożsamiana była nie tylko z zimą i mrozem, ale także z wszelkim złem i chorobami. Marzanna, zwana – w zależności od regionu – Mareną, Moreną, Moraną, Morą, Śmiercią, Śmietką, Śmiercichą czy Zimą, to kukła formowana na kształt kobiety, na dawnej wsi ubierana w białe płótno, starą chustę, a czasem kolorową spódnicę lub sukienkę. Podczas jej żegnania proszono, aby zabrała ze sobą mróz, śnieg i długie, ciemne wieczory oraz sprowadziła szybkie nadejście wiosny.
Na Scenie pod Dębem w Muzeum Wsi Radomskiej uczestnicy wydarzenia zaprezentowali własnoręcznie przygotowane Marzanny, by następnie uformować barwny korowód, który w rytmie ludowej muzyki wyruszył nad staw. Tam symbolicznie pożegnano zimę, wrzucając słomiane kukły do wody i powtarzając tradycyjne powiedzenie: „Marzanno, Marzanno, ty zimowa panno – dziś cię utopimy, zimę pożegnamy, wiosnę przywitamy!”.
Topienie Marzanny to tylko początek Powitania Wiosny w radomskim skansenie. Po wspólnym symbolicznym obrzędzie wszyscy uczestnicy otrzymali drożdżowe wypieki w kształcie bocianich łap. W polskiej tradycji bocian jest nie tylko symbolem nadchodzącej wiosny, ale również nowych początków i nadziei. Dawniej wierzono, że przynosi szczęście i pomyślność domowi, na którym zbuduje gniazdo, dlatego na różne sposoby próbowano go przywołać i zachęcić do osiedlenia się w pobliżu. Wypiekano specjalne przysmaki – busołowe łapy, czyli łapy bocianów, a wypatrując ptaków na niebie, unoszono je w górę i wołano: „Busoł, busoł!”, licząc na to, że bocian przyniesie urodzaj i powodzenie. Ludzie na wsi wiedzieli, że gdy pojawiają się bociany, wiosna jest już naprawdę blisko.
Podobnie uczestnicy wydarzenia próbowali przywołać bociany, trzymając wysoko otrzymane wypieki, po czym ponownie, wraz z kapelą ludową, utworzyli radosny korowód i wyruszyli w dalszą drogę przez skansen. Tym razem do zagród wnoszono niesiony na przedzie tradycyjny gaik, zwany także maikiem lub nowym latkiem – zielony symbol odradzającej się przyrody i nadchodzącej wiosny. Gaik, czyli zielona gałązka sosny lub jodły ozdobiona kolorowymi wstążkami, koralikami, bibułkowymi kwiatami i wydmuszkami, był wnoszony do wsi i trzymany wysoko. W dawnych czasach wierzono, że zielone gałązki sprowadzają do domu siłę wiosny, pomagają roślinom szybciej rosnąć, a domostwom przynoszą pomyślność. Dlatego wędrowano z gaikiem od domu do domu, składając życzenia zdrowia i szczęścia oraz otrzymując w zamian drobne datki lub smakołyki. Dzieci chodziły z gaikiem i śpiewały wesołe przyśpiewki. Uczestnicy wydarzenia również odwiedzili kilka zagród na terenie Muzeum, podtrzymując tę piękną tradycję. Każdego dnia wspólne świętowanie zwieńczył radosny taniec wszystkich grup na polanie, przy nieustającym akompaniamencie kapeli ludowej.
Dziękujemy wszystkim uczestnikom tegorocznego Powitania Wiosny w Muzeum Wsi Radomskiej oraz artystom, którzy nie tylko uświetnili wydarzenie oprawą muzyczną ale także wprowadzili radosną i pogodną atmosferę.
Pani Maria Siwiec - należąca do grona najwybitniejszych śpiewaczek polskiej muzyki tradycyjnej. Jest najmłodszą spośród członkiń zespołów ludowych Zakukała Kukawecka (1977–2012) oraz Gołcunecki, z którym związana jest od 2012 roku do dziś. Doskonale pamięta dawne obrzędy, pieśni oraz wybitnych muzykantów ze swojej okolicy. Jako nauczycielka z pasją przekazuje muzyczne dziedzictwo regionu – uczy nie tylko młodych śpiewaków i śpiewaczek, ale także instrumentalistów, którym przybliża m.in. melodie mazurkowe, stanowiące podstawę do wykonywania tradycyjnych przyśpiewek. Poza działalnością muzyczną zajmuje się również rękodziełem. Tworzy hafty, szydełkowe wyroby, palmy wielkanocne, bibułkowe kwiaty, wieńce dożynkowe oraz tradycyjne pająki.
Pani Katarzyna Zedel, urodzona w Kępnie, obecnie mieszka w okolicach Szydłowca. Jest muzykantką i pedagożką, a także pasjonatką chorału gregoriańskiego, muzyki tradycyjnej oraz ludowego lutnictwa. Swoje umiejętności rozwijała pod okiem wiejskich mistrzów z regionu radomskiego, takich jak Jan Gaca, Jan Adamczyk, Jan Fokt czy Wiesława Gromadzka, a także muzykantów z Lubelszczyzny – Stanisława Głaza, Leona Krzosa i Zbigniewa Butryna. W latach 2012–2020 była związana zawodowo z Muzeum Ludowych Instrumentów Muzycznych w Szydłowcu. Należy do Forum Muzyki Tradycyjnej. Aktywnie gra do tańca, współtworząc kapele zarówno z doświadczonymi muzykantami wiejskimi, jak i z przedstawicielami młodszego pokolenia. Równocześnie angażuje się w działalność edukacyjną, przekazując wiedzę o muzyce tradycyjnej dzieciom i młodzieży.
Pan Kamil Chrząszcz - gra na akordeonie od piętnastego roku życia, a obecnie rozwija także umiejętność gry na harmonii trzyrzędowej pedałowej. Jako pierwszy w swojej rodzinie sięgnął po instrument muzyczny. Jego zainteresowanie akordeonem zrodziło się po usłyszeniu muzyki tradycyjnej wykonywanej przez autentyczne kapele podczas przeglądu w Wieniawie. Najchętniej sięga po repertuar związany ze swoim regionem. Inspirację czerpie z gry współczesnych muzykantów, takich jak Kapela Bursów czy Tomek Stachura, a także z archiwalnych nagrań kapeli Stanisława Stępniaka oraz innych wykonawców muzyki tradycyjnej.
Aneta Sieradz
