''Jak Kościuszko zastąpił na cokołach cara''. O przemianowaniu przed stu laty niektórych krzyży i pomników uwłaszczeniowych w regionie radomskim

Autor: Tekst i zdjęcia: Paweł Puton data utworzenia:

15 października bieżącego roku minęło 200 lat od śmierci Tadeusza Kościuszki – jednego z największych, najbardziej znanych i upamiętnionych niezliczoną ilością pomników bohatera narodowego[i]. Popularność w Polsce przywódcy insurekcji stanowi niewątpliwie wielki fenomen, ale ma też, rzecz jasno, swoje historyczne uzasadnienie. Jego bezkompromisowa postawa walki o wolność ojczyzny oraz jednoznaczna chęć wcielenia w życie idei powszechnej równości obywateli przyniosły Kościuszce sławę, jaką cieszyło się w dziejach naszego narodu niewielu rodaków[ii]. Przez cały okres zaborów postać generała stanowiła wzór patriotyzmu. Jego osobę ustanowiono swoistym patronem walki o wolną Polskę. Sto lat temu, już w czasie trwania I wojny światowej, przypadła setna rocznica zgonu Kościuszki, którą nasi przodkowie postanowili hucznie i uroczyście uczcić. W tym czasie powstało mnóstwo przeróżnych pomników i miejsc pamięci poświęconych dowódcy zwycięskiej walki pod Racławicami[iii]. Wśród takich obiektów znajduje się jedna, szczególna grupa upamiętnień. Są to obiekty, które nie zostały wzniesione specjalnie na 100-lecie śmierci Kościuszki, ale na tę rocznicę przerobiono je z innych, istniejących już pomników. Pomnikami tymi były pamiątki uwłaszczenia włościan, wznoszone po carskim ukazie z 2 marca 1864 r.

            Na terenie guberni radomskiej od 1864 do 1914 r. powstało kilkadziesiąt pomników i krzyży wysławiających cara Aleksandra II, jako oswobodziciela polskich chłopów, który uwolnił ich od pańszczyzny i darował im na własność ziemię. Prowadzona przez piszącego te słowa inwentaryzacja takich obiektów pozwoliła jak dotychczas udokumentować 37 krzyży i pomników „uwłaszczeniowych” na obszarze guberni radomskiej. Zdecydowana większość z nich powstała z inicjatywy, a w wielu przypadkach pod przymusem, carskiej administracji. Znajdujące się na cokołach tych obiektów wiernopoddańcze napisy w języku rosyjskim i polskim wysławiające Aleksandra II jako oswobodziciela narodu musiały być i były nie w smak wielu Polakom. Stąd gdy tylko nadarzyła się okazja podobne „wstydliwe” pomniki zniszczono lub przerobiono na nich inskrypcję – poświęcając innym osobom, bądź wydarzeniom. Okazja taka nadarzyła się już latem 1915 r., wraz z opuszczeniem terenu guberni radomskiej przez Rosjan i zajęciem tych ziem przez wojenną administrację austriacką. Ta na wszelkie działania Polaków o znamionach patriotycznych, czy wręcz niepodległościowych patrzyła z dużym przyzwoleniem, dlatego w latach I wojny światowej możliwe było zaistnienie wielu podobnych przedsięwzięć – w tym opisanych niżej działań.

            W stosunku do interesujących nas krzyży i pomników „uwłaszczeniowych” w czasach wielkiej wojny, ale też już w latach odrodzonej Rzeczpospolitej Polacy odnosili się na trzy różne sposoby. Pierwszym z nich było całkowite niszczenie takich „wstydliwych” pamiątek po carze. Działania takie – jak można przypuszczać – odbywały się pod wpływem impulsu jeszcze w 1915 r. Były skrajne i dotyczyły zaledwie kilku obiektów. Wynikało to stąd, że większość upamiętnień uwłaszczenia posiadała formę krzyża, czyli pomnika religijnego, który jako taki sam w sobie był obiektem niegodnym niszczenia. Stąd szybko pojawiły się głosy, że zamiast usuwać cały obiekt wystarczy zamazać lub zdemontować niechciany napis wysławiający cara. Doskonałym przykładem jest tu krótka notka prasowa z „Gazety Radomskiej”, ze stycznia 1916 r.:

 

            We wszystkich gminach Królestwa stoją żelazne krzyże, stawiane z rozkazu władz moskiewskich, na pamiątkę uwłaszczenia włościan. Krzyże te, postawione przemocą, zadające kłam prawdzie historycznej i uczuciom narodu, nieraz ulegały zniszczeniu. W Radomiu krzyż taki stoi na zbiegu ulic Lubelskiej i Wysokiej. Jak skonstatowaliśmy, ludność miejscowa, nie chcąc podnieść ręki na emblemat chrześcijaństwa – krzyż, zamazała jednak urągający nam napis[iv].

 

            Drugim działaniem jakie podejmowano w stosunku do pomników uwłaszczenia było przerabianie ich na obiekty poświęcone właśnie Tadeuszowi Kościuszce. Rok 1917, w którym świętowano stulecie jego śmierci, stał się idealną okazją do podjęcia takich działań. Tym bardziej, że jak słusznie zauważył jeden z ziemian powiatu sandomierskiego – Witold Kamocki (1869-1935), to Kościuszko jako pierwszy głosił ideę równouprawnienia, a w swym „Uniwersale Połanieckim” już w 1794 r. uwolnił chłopów od pańszczyzny i gwarantował im przekazanie na własność ziemi. Przerabianie krzyży i pomników sławiących cara Aleksandra II jako oswobodziciela polskich chłopów na obiekty poświęcone polskiemu piewcy podobnych idei było więc działaniem niezwykle trafnym. Pozwoliło zachować historyczny pomnik, który choć opiewał już innego bohatera, odnosił się nadal do podobnych idei społecznych.

            Trzeci sposób obchodzenia się przez naszych przodków z obiektami „aleksandrowskimi” polegał na przerabianiu ich już w odrodzonej Polsce na pomniki upamiętniające odzyskanie niepodległości. Co ciekawe zdarzało się, że owe pomniki uwłaszczeniowe w taki sposób przerobione zostały dopiero po 10 czy nawet 15 latach od 1918 r.[v]. Trudno jest jednak ustalić, czy przez te lata na cokołach tych pomników cały czas znajdowały się owe „wstydliwe” napisy, czy też były one usunięte i obiekty te do nadania im nowej formy trwały bez żadnych inskrypcji.

            Doskonałym przykładem drugiego ze wspomnianych sposobów postępowania z obiektami „uwłaszczeniowymi” są losy radomskiego pomnika ze zbiegu ulic Żeromskiego i 25 Czerwca. Dzieje tego cennego zabytku historii miasta zaprezentowane zostały już czytelnikom stronie Muzeum Wsi Radomskiej[vi]. W tym miejscu warto jednak przywołać parę drobnych uzupełnień historii tego obiektu, ukazujących w dobitny sposób to, jak obywatele miasta odnosili się do podobnych pomników carskiej propagandy. W przypadku tego pomnika do niecodziennego zdarzenia doszło jeszcze w czasach zaborów, przed wybuchem I wojny światowej:

 

            (...) W dniu 2 marca 1914 r. przypadała rocznica 50-cio-lecia ogłoszenia Ukazów carskich o uwłaszczeniu włościan w Królestwie Polskiem. Z okazji tej rząd rosyjski postanowił znowu skorzystać i jeszcze raz spróbować wciągnąć społeczeństwo polskie w wielką akcję politycznego lojalizmu. Postanowiono obchód urządzić przeważnie na gruncie szkolnictwa, zwłaszcza początkowego a jednocześnie starać się wywołać pochody i manifestacje uliczne, z udziałem straży ogniowych i ochotniczych, nauczycielstwa i wychowanków szkół. Po wszystkich zaś lokalach szkolnych miały się odbyć odpowiednie wykłady dla uczniów wyjaśniające, jakie to dobrodziejstwo spadło na chłopów polskich w dn. 2 marca 1864 r. z ręki Cara Oswobodziciela Aleksandra II. W projekcie były także zbieranie składek po gminach na fundowanie nowych pomników oswobodzenia włościan. O tych wszystkich zamierzeniach rządu Radomska Organizacja Niepodl. również na czas dokładnie poinformowaną była (...).

            Tejże nocy, stojący wówczas przy skrzyżowaniu ulic Lubelskiej i Wysokiej pomnik oswobodzenia włościan, do którego miał się skierować pochód „kazionnej” manifestacji, został udekorowany dokładnie ekstrementami ludzkiemi i in. niemniej wonnemi substancjami (...).

            Od tego czasu już do samego wybuchu wojny biurokracja rosyjska nie próbowała więcej urządzać jakichkolwiek jubileuszów[vii].

 

W 54 rocznicę wybuchu powstania styczniowego, lokalna prasa donosiła o kolejnych perypetiach radomskiego pomnika „uwłaszczeniowego”:

 

            Z krzyża aleksandrowskiego u zbiegu ulic Lubelskiej i Wysokiej, postawionego na pohańbienie powstania 63 roku, nocy ubiegłej została zdjęta i rozbita tablica marmurowa z napisem na cześć cesarza Aleksandra. Na tem miejscu napisano węglem słowa „Zdjęte w rocznicę powstania przez młodzież”. W ten sposób pomnik hańby stał się jedynie krzyżem przydrożnym.

            Od samego rana tłumy ciekawych oblegały pomnik komentując szeroko fakt. Po południu  jakaś carosławna ręka zebrała odłamki rozbitej tablicy i umieściła je na dawnem miejscu, zaś inna ręka, zapewne inspirowana przez „Arła”, dopisała prowokacyjny napis: „Początek działalności przyszłego Państwa Polskiego”. Nie dziw, że ciemne żywioły oburzyły się na tępienie śladów moskiewskiej przemocy. Dodać należy, że tablice podobne w innych miejscowościach zostały już dawno usunięte. Radom nie daje więc pod tym względem „złego” przykładu. Nad wieczorem tablicę rozbitą usunięto kompletnie i napis zatarto[viii].

 

            Wspominane w prasie działania, służące pozbyciu się haniebnych napisów z licznych na terenie guberni radomskiej pomników sławiących cara, odbywały się zapewne w wielu przypadkach samorzutnie. Niewątpliwie inspirowane były jednak też przez pojawiające się w prasie sygnały zachęty do takich posunięć. Jeden z takich sygnałów, z połowy 1916 r., dotyczył obiektu uwłaszczeniowego znajdującego się w podradomskim Wolanowie:

 

            Na granicy wsi Strzałków i m. Wolanów, - kilkadziesiąt lat temu postawiono pomnik, na którym widnieje napis tej treści. Włościanie gminy Wolanów, dziękując swemu Monarsze Najjaśniejszemu Aleksandrowi II, za obdarowanie ich gruntami i nadaniem prerogatyw przez uwolnienie od pańszczyzny ukazem z 1863 r. [1864 – P.P.]. Pomnik ten postawiono pod wielkiem naciskiem ze strony komisarza włościańskiego. W 1913 r. kiedy to satrapi moskiewscy chcieli gwałtem zorganizować uroczystą „hecę” z racji uwłaszczenia, - w parafji Wolanowskiej odbyła się procesja uroczysta do pomnika, o którem była wyżej mowa. Czas byłoby powiedzieć ludowi prawdę, a wtedy lud polski wszelkie pomniki carskie inaczej będzie traktował niż dzisiaj[ix].

 

Nie wiadomo, czy jeszcze w tym samym roku mieszkańcy Wolanowa poszli za głosem reportera „Gazety Radomskiej” i „inaczej potraktowali” wspomniany pomnik. Wiadomo jednak, że po ponad roku obiekt ten miał już nowego patrona i został nim nie kto inny tylko Tadeusz Kościuszko. O uroczystości przemianowania, jaka miała miejsce dokładnie w setną rocznicę zgonu przywódcy insurekcji, przeczytać można na łamach „Gazety”:

 

            W dniu 15 b.m. [15 października 1917 r. - P.P.], po raz pierwszy od stu lat, sądzonem było podczas wojny światowej, jawnie i publicznie i w naszem miasteczku uczcić pamięć wielkiego Obywatela – Patrjoty, Naczelnika narodu – Tadeusza Kościuszki. Po odprawieniu nabożeństwa przez sędziwego proboszcza ks. Klimkiewicza wyruszył z kościoła pochód do pomnika hańby, postawionego z rozkazu carowi rosyjskiemu, pod Strzałkowem, na którym to pomniku został zamieniony napis: „W 100 letnią rocznicę zgonu Naczelnika Tadeusza Kościuszki – włościanie”. W pochodzie wzięły udział dzieci z miejscowej szkoły, obywatele i okoliczni włościanie w dość znacznej liczbie, pomimo złego przykładu, jaki dawali niektórzy, najspokojniej kopiąc kartofle tuż obok plebanji. Po odbytej ceremonji poświęcenia tablicy, przybyły z Radomia adwokat przysięgły p. Jan Wigura, wygłosił piękną mowę, objaśniając jasno, iż w chwili duchowego upadku i zdemoralizowania nigdyby Polakom broń ich nieprzyjaciół straszną nie była, gdyby sami pomiędzy sobą zgodni, znali swoją siłę i całej tej siły użyć umieli. (...) Lud wiejski w ogromnej zadumie i skupieniu wysłuchał dla niejednego po raz pierwszy w życiu prawd historycznych wyłuszczonych w pięknem i patrjotycznem przemówieniu, nagradzając mówcę hucznemi oklaskami (...)[x].

 

Opisany pomnik zachował się do dnia dzisiejszego. Stoi na granicy Wolanowa i Strzałkowa – po prawej stronie drogi krajowej Nr 12 (jadąc z Radomia w stronę Przysuchy), na wolnej przestrzeni pobocza szosy. Obiekt posadowiony jest na jednostopniowej, kamiennej bazie, na której wznosi się cokół główny, złożony z dwóch części. Górna, znacznie większa część cokołu od frontu posiada ryty napis:

NACZELNIKOWI

T. KOŚCIUSZCE =

W SETNĄ ROCZNICĘ

ZGONU

WŁOŚCIJANIE GMINY

WOLANÓW

D. 15 PAŹDZIERNIKA

1917 R.

Cokół zwieńczony jest profilowanym gzymsem, powyżej którego utwierdzony jest kamienny krucyfiks, o rzeźbionej bazie i ozdobnych zakończeniach ramion. Na skrzyżowaniu belek umieszczona jest rzeźbiona podobizna Chrystusa ukrzyżowanego. Cały obiekt wykonany jest z piaskowca i pomalowany barwnie: cokół na kolor niebieski, napis i postać Chrystusa na kolor srebrny. Wysokość obiektu to ok. 2,5 m. Krzyż otoczony jest niewielkim, metalowym płotkiem[xi]. Dziś, po stu latach od nadania obiektowi nowego znaczenia, prawdopodobnie nikt z mieszkańców Wolanowa i okolic nie ma pojęcia o pierwotnym charakterze tego pomnika. Tym bardziej warto w tych kilku zdaniach przywrócić pamięć o rzeczywistej historii krzyża.

            Podobną konstatację można wygłosić w odniesieniu do obiektu znajdującego się we wsi Bronowice (gm. Góra Puławska). W miejscowości tej, przy skrzyżowaniu dróg wojewódzkich Nr 738 i 741, za ogrodzeniem posesji prywatnej usytuowany jest skromny pomnik w poświęcony Tadeuszowi Kościuszce. Obiekt posadowiony jest na murowanej bazie, zakończonej kamiennym, profilowanym zwężeniem. Powyżej umieszczony jest cokół główny, składający się z dwóch wysmukłych brył prostopadłościennych. Niższa z nich we froncie posiada ryty napis:

PAMIĄTKA

SETNEJ ROCZNICY ZGONU

TADEUSZA

KOŚCIUSZKI

15 PAŹDZIERNIKA 1917 R.

Na licu daje się zauważyć niewielkie wgłębienie, wynikające z zeszlifowania pierwotnego napisu celem umieszczenia nowego, wyżej zacytowanego. Druga z brył tworzących cokół jest dużo węższa. U góry zakończona jest poprzecznym rytowaniem, a na jej wierzchołku umocowany jest współczesny, metalowy krzyż, wykonany w sposób artystyczny. Cokół pomnika wykonany jest z piaskowca. Cały obiekt posiada ok. 2,5 m wysokości[xii]. Obiekt ten pierwotnie wybudowany został jako pamiątka uwłaszczenia[xiii]. Krzyż jeszcze w okresie międzywojennym opisał i udokumentował fotograficznie znany lokalny regionalista Kazimierz Mróz (1891-1987). Autor wspomina, że nie udało mu się dotrzeć do treści pierwotnego napisu, jaki znajdował się na obiekcie[xiv]. W niedalekiej odległości od pomnika z Bronowic znajduje się bliźniaczo podobny obiekt, stojący przy ul. Wspólnej w Klikawie koło Góry Puławskiej (obiekt stoi w bezpośredniej bliskości starej trasy z Radomia do Puław). Co ciekawe na cokole tego obiektu zachował się oryginalny napis: „Dnia 19 lutego – 2 marca r. 1864”. Można przypuszczać, że pomnik z Bronowic posiadał pierwotnie zbliżony, o ile nie identyczny tekst. Wiedza współczesnych mieszkańców gminy Góra Puławska odnośnie do dziejów obu wspomnianych krzyży jest niewielka, a często zupełnie błędna. Przekonuje o tym jednoznacznie poniższy zapis historii krzyża w Bronowicach, odnaleziony w internecie:

 

            W czasie wojny polsko-rosyjskiej w 1792 r. w obronie Konstytucji 3 Maja, cofające się wojska polskie pod wodzą księcia Józefa Poniatowskiego i Tadeusza Kościuszki, po bitwach pod Zieleńcami i Dubienką oraz po utarczce z wojskami rosyjskimi pod Kurowem/Markuszowem, wycofały się przez Wisłę do Bronowic, gdzie część wojska pod dowództwem T. Kościuszki zatrzymała się w bronowickim pałacu. W końcu lipca 1792 r. odbyła się narada dowódców polskich w sprawie dalszego prowadzenia wojny z Rosją oraz targowiczanami z pominięciem króla Stanisława Poniatowskiego, który przeszedł na stronę Katarzyny II i konfederatów. (...) Kościuszko dokonał przeglądu swoich wojsk w Bronowicach, podążając następnie do Sieciechowa, gdzie 30 lipca 1792 r. w obozie wojskowym podał się do dymisji, natomiast książę Józef swoją dymisję ogłosił w Kozienicach. W miejscu, gdzie Kościuszko dokonał wtedy przeglądu wojsk, w setną rocznicę jego śmierci 1917 r. - społeczeństwo Bronowic wybudowało pomnik krzyż z piaskowca, czcząc tym pamięć Kościuszki jako bohatera narodowego[xv].

 

            Nieznajomość genezy obiektów, które pierwotnie wychwalały cara Aleksandra II jako oswobodziciela chłopów, a już w wolnej Polsce zostały przerobione, otrzymały nowego patrona, lub najzwyczajniej usunięto z nich krępujące napisy – jest w regionie radomskim dość częsta. Podobna sytuacja dotyczy krzyża znajdującego się w Zakrzewie, po lewej stronie drogi przy wyjeździe z miejscowości w stronę Przytyka. Na niewielkim kopcu stoi tu kamienny krzyż na cokole. Obiekt składa się z dwu schodkowej bazy, na której ulokowany jest dwuczęściowy cokół główny. Dolna niższa część przechodzi prostym profilowaniem w nieco węższy i wyższy zasadniczy segment, w którego froncie znajduje się ryty napis:

TWÓRCY UNIWERSAŁU

POŁANIECKIEGO

TADEUSZOWI

KOŚCIUSZCE

MIESZKAŃCY

GMINY ZAKRZÓW

19 11/XI 28

Cokół wieńczy profilowany gzyms, na którym ulokowany jest kamienny krucyfiks o rzeźbionej bazie. Na przecięciu ramion krzyża umocowana jest metalowa pasyjka. Cały obiekt wykonany jest z piaskowca i posiada około 2,5-3 m wysokości. Razem z kopcem wznosi się na około 4,5 m ponad poziom drogi. We fragment posadzki przed obiektem wmontowana jest niewielka tablica z czarnego granitu z rytą informacją: „Roku pańskiego 2005 / w Zakrzewie, staraniem / Wójta / Sławomira Białkowskiego, / ze środków Rady / Ochrony Pamięci Walki / i Męczeństwa wykonano / renowację pomnika / Twórcy / Uniwersału Połanieckiego / Tadeusza Kościuszki”[xvi]. O niewiedzy dotyczącej pierwotnego charakteru tego obiektu świadczy krótka wzmianka o nim zawarta na kartach jednego z lokalnych wydawnictw gminy Zakrzew[xvii]. Opis informuje, że krzyż został „wybudowany w hołdzie Tadeuszowi Kościuszce”, do tego źle odczytana jest data z cokołu, jako „19.02.1928” (sic!). Rzeczona data, poprawnie odczytana, odnosi się do 10 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, ale co znamienne nie wymienia ani słowem tego podniosłego wydarzenia, lecz upamiętnia właśnie Tadeusza Kościuszkę, jako twórcę Uniwersału Połanieckiego. Jest to wprawdzie niebezpośrednie, ale wyraźne odwołanie do pierwotnego charakteru tego pomnika, który powstał jako krzyż „uwłaszczeniowy”. Informacje o genezie obiektu odnaleźć można w znajdujących się w Archiwum Państwowym zbiorach Kazimierza Mroza. Jego notatki odnoszące się do tego krzyża zawierają m.in. następujące informacje:

 

            O ¾ km od kościoła w Zakrzowie, po zachodniej stronie szosy wiodącej z Radomia do Przytyka stoi na znacznem wzniesieniu krzyż piaskowcowy trzy metry wysokości. Okoliczni mieszkańcy nazywają go figurą Kościuszki, bo widnieje na nim napis (...). Wcześniej napis na tym krzyżu brzmiał:

„Włościanie gminy

Zakrzów Kościelny

Stawiają ten Pom-

nik swojemu Monar-

sze za obdarowanie

ich gruntami i prero-

gatywami przez

Najwyższy Ukaz wydany

przez Aleksandra II Kró-

la Polskiego dnia

19 lutego 1864 r.”

Akta urzędowe nie mówią, kiedy pomnik został zbudowany[xviii].

 

W dokumentach Kazimierza Mroza można znaleźć także fotografie krzyża z Zakrzewa oraz jego rysunek[xix].

            Jeżeli chodzi o stan dotychczasowej wiedzy na temat krzyży „uwłaszczeniowych” z terenu guberni radomskiej, jakie przed wiekiem przemianowane zostały na poświęcone pamięci Tadeusza Kościuszki, wiadomo, że taki zachował się jeszcze do dnia dzisiejszego w Staszowie (woj. świętokrzyskie)[xx]. O wiele bliżej Radomia powstały w czasach zaboru jeszcze dwa pomniki wychwalające Aleksandra II jako oswobodziciela chłopów, które sto lat temu przerobiono i poświęcono przywódcy insurekcji z 1794 r. Pierwszy z nich znajduje się na Rynku w Opocznie[xxi]. Pomnik cara wzniesiono tu w 1908 r.[xxii]. Obiekt posiadał okazałą formę obelisku na rzeźbionym cokole. W 1917 r. ze szczytu cokołu usunięto obelisk, na którego miejscu ustawiono popiersie Tadeusza Kościuszki[xxiii]. Zlikwidowano także wstydliwe napisy zastępując je rytymi inskrypcjami o następującej treści. Od frontu:

TADEUSZOWI

KOŚCIUSZCE

RODACY

15 / X 1917

Z lewej strony:

WOLNOŚĆ!

CAŁOŚĆ!!

NIEPODLEGŁOŚĆ

 

PIECZĘĆ

T. KOŚCIUSZKI

Z prawej strony:

ŻE

OSOBA WSZELKIEGO

WŁOŚCIANINA JEST

WOLNA

I ŻE MU WOLNO

PRZENIEŚĆ SIĘ

GDZIE CHCE

 

MANIFEST POŁANIECKI

Z tyłu:

W STULETNIĄ

ROCZNICĘ ZGONU

NACZELNIKA

15 / X 1917[xxiv]

Zastąpienie przez Tadeusza Kościuszkę na cokole pomnika jego pierwotnego „adresata”, czyli cara Aleksandra II w przypadku Opoczna uznać można za wydarzenie wielce wymowne i swoistą sprawiedliwość dziejową. Jak podaje bowiem badacz czasów powstania styczniowego - Walery Przyborowski, to w okolicach Opoczna właśnie rozpoczęła się akcja niszczenia drewnianych krzyży upamiętniających ofiary warszawskiej demonstracji z 1861 r. i zastępowania ich pomnikami wdzięczności dla cara „oswobodziciela”[xxv].

            Ostatnim pomnikiem z terenu guberni radomskiej, poświęconym pierwotnie carowi Aleksandrowi II, który przed stu laty za nowego patrona otrzymał naczelnika Kościuszkę – jest obiekt z Końskich. Jest to bez wątpienia jeden z najciekawszych tego typu pomników, co wynika z kilku względów. Pierwszym jest to, że pomnik ten był najmłodszy spośród wszystkich powstałych od 1864 r. na obszarze guberni radomskiej. Jego fundacja wiązała się z 50. rocznicą reformy uwłaszczeniowej, a samo odsłonięcie nastąpiło dosłownie na kilka tygodni przed wybuchem I wojny światowej, stanowiąc jedną z ostatnich, jeśli nie dosłownie ostatnią, materialną pamiątkę wiekowego pobytu Rosjan na naszych ziemiach. Pomnik odsłonięto na skwerze przed kolegiatą św. Mikołaja w Końskich 18 maja 1914 r., a przedstawiał on wykonane z brązu popiersie Aleksandra II ustawione na marmurowym cokole[xxvi]. Jak łatwo się domyśleć pomnik nie miał szansy na dłużej zakorzenić się w pejzażu miasta. Przyszłość pokazała jednak, że jego pierwotna wymowa powróciła po wielu latach w sposób niezwykle ciekawy z historycznego punktu widzenia. Zanim jednak do tego doszło pomnik przeszedł długą drogę. Już w czasach okupacji tej części Polski przez wojska austro-węgierskie, niecałe dwa lata od wzniesienia obiektu, reporter „Gazety Radomskiej” ubolewał:

 

            W mieście Końskich do tej pory znajduje się pomnik z rosyjskim napisem, wystawiony za czasów rosyjskich. Dziwne jest, dlaczego teraz, kiedy rosyjskich rządów już nie ma pomnik ten nie został usunięty a przynajmniej napis, który się da bardzo łatwo zmazać. Obowiązek obywatelski nakazuje usunięcie tego napisu. Pomnik został wystawiony na pamiątkę rzekomego uwłaszczenia chłopów przez rząd rosyjski, chociaż wiadomą rzeczą jest, że pańszczyzna została zniesiona przez rządy polskie. Orzeł rosyjski, który na pomniku był umieszczony, został przez wkraczających ułanów na początku wojny zarzucony. Niech za przykład służy ten czyn, aby w przyszłości i napis rosyjski, ostatnie widome reszki panowania rosyjskiego, usunięte zostały[xxvii].

 

Dalsze koleje losu pomnika cara Aleksandra II w Końskich są zawiłe, jak zawiła jest sama historia Polski[xxviii]. Obiekt w 1917 r. przerobiono na poświęcony pamięci przywódcy insurekcji z 1794 r. Rosyjskie napisy zasłonięto tablicami ze stosownymi napisami kościuszkowskimi, a na cokole ustawiono popiersie generała. W czasach II wojny światowej obiekt został przeniesiony za ogrodzenie kościoła św. Mikołaja. Pod koniec wojny sam cokół zakopano na terenie parku pałacowego Małachowskich. Po latach został odkopany, a na ścianach cokołu odsłonięto oryginalne napisy w języku polskim i rosyjskim. Ostatecznie już w III RP pomnik odrestaurowano i dziś stoi on na terenie zespołu pałacowo-parkowego. Składa się z oryginalnego cokołu z historycznymi napisami uwłaszczeniowymi, pomiędzy którymi w symboliczny poniekąd sposób widnieje metalowa tablica z hasłem „Racławice”. Na samym cokole umieszczone jest zaś popiersie Tadeusza Kościuszki. W takiej postaci konecki pomnik stanowi jedyny w swoim rodzaju „obraz” wydarzeń sprzed stulecia. Jest ewenementem na skalę krajową, żywą lekcją rodzimej historii. Warto przytoczyć treść polskiej części inskrypcji utrwalonej na pomniku, gdyż jest przykładem jednego z nielicznych, zachowanych do dziś tego typu „wstydliwego” napisu:

CESARZOWI ALEKSANDROWI II

CESARZOWI OSWOBODZICIELOWI

OD WIERNIE PODDANYCH I WDZIĘCZNYCH MIESZKAŃCÓW

MIAST I WSI POWIATU KONECKIEGO[xxix]

            Dobrze się stało, że napisy z koneckiego pomnika 50-lecia reformy uwłaszczeniowej cara Aleksandra II ocalały. Ich lektura jest najlepszą z możliwych, bo namacalną i prawdziwą lekcją historii. Dzięki koneckiemu pomnikowi można przypuszczać, że tamtejsi mieszkańcy nie powinni mieć problemu z poprawnym identyfikowaniem pomników z otaczającej ich przestrzeni. O tym, jak trudne to zadanie dla mniej „szczęśliwych” pod tym względem obywateli innych obszarów Ziemi Radomskiej świadczą losy pozostałych, wyżej opisanych krzyży uwłaszczeniowych, zamienionych przed stu laty na pomniki Kościuszki. W dobitny i celny sposób ujął to w swych notatkach z lat 60. XX w. Kazimierz Mróz:

 

            Gdy w r. 1915 Rosjanie opuścili Królestwo, skończyło się panowanie carskie, to potomkowie dawnych fundatorów krzyżów uwłaszczeniowych, lub mieszkańcy okoliczni, ze wstydem pousuwali z tych pomników napisy wdzięczności, nikczemne pochlebstwa dla Aleksandra II za zniesienie pańszczyzny, która już wcześniej była zniesiona przez Rząd powstańczy, i umieścili inne, najczęściej wyjątki z Uniwersału Połanieckiego Naczelnika Tadeusza Kościuszki. Przez lata niepodległości okoliczna ludność zżyła się z nowemi napisami i starzy zapomnieli o poprzednich, młodzi nie widzieli innych. Nic dziwnego, że dawne krzyże uwłaszczeniowe znane są obecnie jako „Krzyże Kościuszki”[xxx].



[i] Patrz więcej: J. Wesołowski, Kościuszko. Bohater dwóch kontynentów, Kraków 2017.

[ii] A. Storozynski, Kościuszko. Książę chłopów, W.A.B. 2011.

[iii] Piszący te słowa w związku z Rokiem Kościuszki wygłosił w Ośrodku Kultury i Sztuki „Resursa Obywatelska” w Radomiu dwa wystąpienia omawiające upamiętnienia Kościuszki w regionie radomskim. Patrz: Znane i nieznane pomniki Tadeusza Kościuszki w regionie radomskim, „Radomski Informator Kulturalny” 2017, Nr 10, s.  51; Polscy bojownicy o niepodległość – Tadeusz Kościuszko, Tamże, Nr 11, s. 43.

[iv] Krzyż aleksandrowski, „Gazeta Radomska” 19 I 1916, Nr 9, s. 3.

[v] Dla przykładu dopiero w 1928 r. krzyż uwłaszczeniowy na poświęcony 10-leciu odzyskania niepodległości przerobiono w Grabowie nad Wisłą (gm. Przyłęk). Jeszcze później, bo w 1933 r. podobnie postąpiono z obiektem znajdującym się w Orońsku.

[vi] Patrz artykuł: Pamiątka uwłaszczenia chłopów. Krzyż ze zbiegu ulic Żeromskiego i 25 Czerwca w Radomiu: http://www.muzeum-radom.pl/turystyka/wydarzenia/pamiatka-uwlaszczenia-chlopow-krzyz-ze-zbiegu-ulic-zeromskiego-i-25-czerwca-w-radomiu/1681 [dostęp: 13 XII 2017 r.].

[vii] J. Wigura, Przyczynek do historii ruchu niepodległościowego w Radomiu, w latach bezpośrednio poprzedzających wielką wojnę, w: IX Zjazd Legjonistów w Radomiu, Radom 1930, s. 28-29.

[viii] Usunięcie tablicy z krzyża aleksandrowskiego, „Gazeta Radomska” 23 I 1917, Nr 17, s. 3.

[ix] Carski pomnik, „Gazeta Radomska” 7 VI 1916, Nr 123, s. 3.

[x] Obchód w Wolanowie, „Gazeta Radomska” 19 X 1917, Nr 234, s. 2.

[xi] Inwentaryzacja własna: 10 XII 2017 r.

[xii] Inwentaryzacja własna: 13 VIII 2017 r.

[xiii] Informacja o obiekcie znajduje się w rosyjskim opisie obiektów upamiętniających „oswobożdenje krestian ot kripostnoj zawisimosti”, zawartym w „Pamiatnej Kniżce Radomskoj Gubernii”. Patrz: Здaнiя и пaмятники нoвѣйшaгo времени. Вь пaмять ocвoбoжденiя креcтьянъ oтъ крѣпocтнoй эaвиcимocти, „Пaмятня книжкa рaдoмcкoй губепнiи нa 1902 гoдъ”, Paдoм 1902, s. 103.

[xiv] K. Mróz, Powstanie Styczniowe 1863/64 roku w powiecie kozienickim, „Głos Młodej Wsi” 1935, Nr 1-4 , s. 33. Za wskazówkę bibliograficzną i udostępnienie czasopisma dziękuję serdecznie Stanisławowi Zielińskiemu.

[xvi] Inwentaryzacja własna: 30 VI 2017 r.

[xvii] Gmina Zakrzew wczoraj i dziś, Zakrzew 2009, [s. 26].

[xviii] Archiwum Państwowe w Radomiu (APR), Zbiór Kazimierza Mroza, sygn. 73, k. 144.

[xix] Tamże, k. 68, 69, 125, 185.

[xx] K. Sokoł, A. Sosna, Stulecie w kamieniu i metalu. Rosyjskie pomniki w Polsce w latach 1815-1915, Moskwa 2005, s. 24-25.

[xxi] Opoczyński Rynek od 1917 r. nosi nazwę Placu Tadeusza Kościuszki.

[xxii] K. Sokoł, A. Sosna, dz. cyt., s. 42-43.

[xxiv] Inwentaryzacja własna: 30 VI 2017 r.

[xxv] W. Przyborowski, Ostatnie chwile powstania styczniowego, t. 2, Poznań-Kraków 1887, s. 206-207.

[xxvi] K. Sokoł, A. Sosna, dz. cyt., s. 41-42. Co ciekawe autorzy Ci podają, że pomniki w niemal identycznej formie, jako pamiątki 50 lecia reformy uwłaszczeniowej, w carskiej Rosji (poza ziemiami polskimi) powstawały w setkach egzemplarzy.

[xxvii] Z ziemi Radomskiej. O napisy rosyjskie, „Gazeta Radomska” 11 IV 1916, Nr 78, s. 4.

[xxviii]       Porównaj artykuły Krzysztofa Woźniaka, pasjonata historii ziemi koneckiej, twórcy strony internetowej jej poświęconej: http://www.konskie.org.pl/2013/09/pomnik-cara-aleksandra-ii-w-konskich.html; http://www.konskie.org.pl/2015/08/pomniczek-popiersie-tadeusza-kosciuszki.html [dostęp: 17 XII 2017 r.].

[xxix] Za udostępnienie fotografii obiektu i widniejących na nim inskrypcji dziękuję Krzysztofowi Woźniakowi z Końskich.

[xxx] APR, Zbiór Kazimierza Mroza, sygn. 73, k. 147.

 

Powrót to listy
Zobacz także
Zapraszamy do MWR
trip a
warto zwiedzic
noclegowo.pl
Newsletter Jeżeli chcesz otrzymywać aktualne informacje z Muzeum Wsi Radomskiej podaj poniżej swój adres e-mail:
Newsletter
wersja html wersja tekstowa